Rosół, wspomnienie beztroskiego dzieciństwa

Rosół, wspomnienie beztroskiego dzieciństwa

Rosół to niekwestionowany Król Polskich Zup. Często pojawia się na naszych stołach na niedzielny obiad.

Od wczesnego dzieciństwa gdy tylko nauczyłem się rozpoznawać zapachy i smaki, największą przyjemność olfaktoryczną miałem wczesnym rankiem w sobotę. Mama gotowała rosół na sobotni i niedzielny obiad. Po całym domu rozchodził się smakowity zapach gotowanej zupy. Zupy niby prostej, ot trochę zabarwionej na złoto wody z jasnożółtym makaronem i pływającymi tłuszczowymi "okami" o które zderzały się czarne ziarnka pieprzu i czarno-brązowe trochę większe kulki angielskiego ziela, ale jakże pysznej i mimo upływu lat, kojarzącej się ze szczęśliwym i bezpowrotnie utraconym czasem.

W każdym polskim domu gotuje się rosół według "klasycznego" przepisu i dziwne jednak jest to, że ile domów, mam, babć i teściowych - "klasyczny" przepis różni się tak, jak różnią się smaki domowych rosołów. Żeby ugotować dobry rosół, trzeba wstać wcześnie, to nie żart, ta zupa jest niezwykle czasochłonna. Przepis mój oczywiście pochodzi z zeszytu mamowego i jest "jedynie słuszny". Należy kurę wiejską, dobrze wypatroszoną, sparzoną wrzątkiem, oskubaną i opaloną nad ogniem, podzielić na części cztery, dokładnie umyć. Osobno przygotować pół kilograma pręgi wołowej, oczyścić i umyć. Do dużego garnka z zimną wodą włożyć mięso kury i pręgę i gotować wolno do czasu aż na powierzchni garnka pojawi się szum. Teraz należy przez co najmniej godzinę starannie zbierać resztki ściętej krwi, białko ze ścięgien i inne brudy. Do sklarowanego wywaru wkładamy umytą i obraną włoszczyznę. Żeby lepiej sklarować wywar rosołowy, mama czasem dodawała liść kapusty, szybko jednak należy go z roztworu wyjąć, by rosół zapachem kapusty nie przeszedł. Trzy duże marchewki, jedną sporą pietruszkę, pół głowy selera i jednego pora - najlepiej zwinąć pora w pakiet do którego można włożyć listek laurowy zwany bobkowym. Pakiet z pora zabezpieczyć lnianą nitką, bowiem rozgotowany por rozłazi się w zupie w postaci nieestetycznie wyglądających zielonych pasemek. Po włożeniu włoszczyzny małą cebulę pozbawiona wierzchniej koszulki podprażyć nad palnikiem aż zmięknie i wrzucić do zupy. Gdy minie pół godziny rosół zaczynamy podprawiać. Najpierw pieprz ziarnisty pięć do siedmiu ziarenek, kilka ziarenek ziela angielskiego, łyżkę płaską soli grubej. W trzeciej godzinie gotowania rosołu wyciągamy cebulę,włoszczyznę i mięso, nadal pozostawiając na małym ogniu gotowaną zupę. Możemy teraz delikatnie doprawić ten genialny wywar łyżeczką cukru i posiekaną zielona pietruszką pomieszaną z zielonym koperkiem lub posiekanym czosnkiem, jak kto lubi. Zrobiony wcześniej makaron, lub jeżeli nie potrafimy robić użyjmy gotowego, wkładamy do wazy zalewając gorącym rosołem. I smacznego.

A więc, klarowny wywar z gotowanego mięsa i warzyw nazywamy tradycyjnie rosołem. W języku staropolskim funkcjonował wyraz roz-sol, lub rosol opisujący obgotowywanie z soli przechowywanego w niej mięsa. Z czasem słowo to przerzucając z soli - sól "ó" kreską na "l" z kreska czyli ł i tak po wiekach powstało słowo "rosół".  Rosół, może być przyrządzany z wołowiny, wieprzowiny, jagnięciny lub kury. Kuchnia staropolska słynęła ze znakomitych rosołów. W okresie stanisławowskim, zarówno w kuchni szlacheckiej, jak i mieszczańskiej rosół był ulubioną zupą. Adam Mickiewicz w Panu Tadeuszu w Księdze XII opisując ucztę staropolską, przypisywał rosołowi właściwości zdrowotne: "rosół staropolski sztucznie gotowany, Do którego pan Wolski dziwnymi sekrety Wrzucił kilka perełek i sztukę monety. Taki rosół krew czyści i pokrzepia zdrowie".

Do dziś jest to najpopularniejsza zupa mięsna w Wielkopolsce. Na Śląsku, rosół nazywany jest polewką mięsną, od końca XIX wieku był potrawą niedzielną. Rosół podawano z ziemniakami lub kaszą, dziś Ślązacy podają go z makaronem, według śląskiej gwary; z nudlami, a w Istebnej mówią nugle. W świątecznym jadłospisie z przełomu XIX i XX w. znajdowała się również kasza, jako dodatek do polewki mięsnej, zastąpiona później przez powszechny do dzisiejszego dnia makaron. Rosół z makaronem to podstawowy w śląski jadłospis weselny. Makaron na Śląsku kroi się dwoma sposobami pierwszy: ciasto zwinąć w rulon i kroić z niego makaron. Drugi łatwiejszy; ciasto pokroić w pasy o jednakowej szerokości około 3 cm, złożyć je razem, i kroić makaron.

Mniej już dzisiaj znanym jest rosół z gołębi. "Gołębiowy rosół" gotuje się na Śląsku, w Wielkopolsce, i rzadko już na Kujawach. Kiedyś przed laty hodowla gołębi i królików dla Ślązaków zawsze stanowiła antidotum na ciężką pracę w kopalniach. Uważano, że mięso młodych gołębi, a szczególnie ugotowany z nich rosół, pomaga po porodzie szybko odzyskać siły i zdrowie. Również współcześnie uważa się podobnie. Rosół z gołębia ze względu na delikatne mięso jest bardzo wartościowym pożywieniem dla ludzi chorych i rekonwalescentów. Wywar z ugotowanego gołębia, powinien być spożywany przede wszystkim przez dzieci, ponieważ zawiera mało tłuszczu, a posiada dużo wartości odżywczych. Gołąbki w rosole - recepta z "Familoka", na rosół z gołębi; - Dobrze oskubane i oprawione gołębie włóż do garnka, nalej ukropu, aby nie sczerwieniały co łatwo nastąpić może, gdy je zimną wodą potraktujesz; skoro dobrze zszumujesz, dodaj soli, drobno pokrajanej włoszczyzny z porów, i z tym miękko ugotuj. Drobno posiekaną zieleninę upraż na maśle, dodaj parę łyżek mąki, i usmażywszy oboje należycie, włóż do garnka, na nie lej rosół przez sito. Gołębie wyłóż na miskę, ubierz pięknie i włóż do wazy. Narządź nugli i jedz ze smakiem. Na koniec pokuszę się o stwierdzenie, które Państwo pewnie podzielacie - Rosół to niekwestionowany Król Polskich Zup.  KJW

Komentarze (0) Komentujesz jako Gość. Zaloguj się lub Załóż konto
Twój komentarz

Przepisy kulinarne:

Mus z Kaszki Manny z Truskawkami
Mus z Kaszki Manny z Truskawkami
Zaczniemy od ugotowania kaszy manny. Ja robię to z godzinkę, nawet dwie przed ...
Frytki
Frytki
Ziemniaki obieramy, myjemy i osuszamy.Kroimy je w równe ...
Sałatka z kiwi i granatem
Sałatka z kiwi i granatem
Dokładnie myjemy wszystkie owoce.Gruszkę, kiwi i mango obieramy. Kroimy je w grubą ...
Sałatka z ogórków i granata
Sałatka z ogórków i granata
Ogórka myjemy, osuszamy i obieramy, a następnie kroimy w ...
Encyklopedia żywności
Najnowsze artykuły:
Na odchudzanie - parowanie Gotowanie na parze od lat zalecane jest przez dietetyków, jako najzdrowszy sposób przygotowywania gorących posiłków. Czas zakochać się w parowaniu!
Wykorzystaj papier do pieczenia na różne sposoby Papier do pieczenia jest niezwykle przydatny w każdej kuchni, jednak można go wykorzystać także w nieco nieoczywisty sposób.
Jarzynka do obiadu - tylko znad pary Parowanie staje się coraz popularniejsze. I świetnie - przecież to najzdrowaszy sposób przygotowania posiłków, również jarzynek podawanych do obiadu.
Ostatnio komentowane:
Kupilem niedawno w markecie Leclerc sloik zupy o nazwie - Kwaśnica z żeberkiem - waszej ...
Ta woda to syf jak to ładnie posumowali w teście jakóści ...
Спасибо.
Blogi kulinarne:
Łukasz Fulara Łukasz Fulara Wielokrotny uczestnik i laureat najbardziej prestiżowych konkursów kulinarnych. Na co dzień szef kuchni w ...
Szczypior gotuje Szczypior gotuje Przemysław Kuśnierek od kilku lat jest właścicielem firmy CHIVE, zajmującej się wyspecjalizowanym ...
Marcin Budynek Marcin Budynek Doskonały kucharz, manager oraz pomysłodawca. Organizator i juror, a także laureat wielu konkursów ...
Współpraca | Regulamin | Kontakt
Copyright © Avigail Holdings Sp. z o.o. 2009 - 2012
T:0.488
var dataLayer = []; dataLayer.push({"page": "other"});