Święta Wielkanocne nie od dziś uchodzą za święta radosne, wiosenne, ale przede wszystkim symbolizują odradzanie się nowego życia. To, w jaki sposób je przeżywamy, wynika z wielowiekowej polskiej tradycji. Każdy z regionów ma nieco odmienny charakter obchodzenia i przeżywania świąt Wielkanocnych. Niestety wiele pięknych zwyczajów, tradycji oraz obrzędów ludowych odchodzi w zapomnienie.
Przeczytaj także: Wielkanoc w Polsce
Na Podlasiu, po okresie Wielkiego Postu, nadchodzi oczekiwany czas wiosennych obrzędów. Ściśle przestrzegany post wieńczy Niedziela Palmowa zwana "Wierbnicą", czyli uroczyste poświęcenie gałązek wierzbowych. Gałązki wierzbowe, na kilka tygodni wcześniej, wstawiano do wody, w celu pojawienia się zielonych listków. Gałązki dodatkowo przystrajane były wstążkami, listkami oraz różnego rodzaju kwiatami zrobionymi z kolorowej bibuły. Wysoka palma zwiastować miała siłę, długie życie, ale przede wszystkim wielkie powodzenie. Palmy oceniane są pod względem urody, wykonania, ale co najważniejsze - długość palmy miała największe znaczenie. Najbardziej znanymi są palmy kurpiowskie, które osiągają wysokość nawet do 10 metrów. Z palmą, wiąże się zwyczaj, który w wielu podlaskich wsiach zachował się do dnia dzisiejszego. Poświęcone palmy używano do chłostania domowników, uderzano lub dotykano się palmą, wypowiadając przy tym formułkę: "Nie ja biję, wierzba bije", by przekazać sobie nawzajem jej moc. Dziewczętom palmowe smagnięcia miały dodawać urody, chłopcom zaś dzielności i siły.
Przeczytaj również: Wielkanoc na Kujawach
Szczególne znaczenie w podlaskiej święconce ma od dawna chleb. Święcono przede wszystkim pieczywo, masło, sery, jaja, mięso wieprzowe, oraz sól i chrzan. Ważne miejsce zajmuje też figurka baranka, robiona z ciasta bądź masła, dziś robiona już przeważnie z cukru i innych trwalszych produktów.
Potrawami na świątecznym stole są żurek lub barszcz biały z jajkami, kiełbasą, szynką oraz chrzanem. Na Podlasiu w okresie Wielkanocy, zajadają się także gotowaną białą kiełbasą, różnymi sałatkami, wędlinami czy też pasztetami. Na deser podaje się tradycyjne mazurki, baby, słodkie ciasta drożdżowe, a także placki z bakaliami.
Sprawdź, jak można ozdobić mazurki
Wielkanocny obiad to jeden z najbardziej uroczystych posiłków w ciągu roku. Na stole tradycyjnie króluje rosół z makaronem, a na drugie danie podaje się potrawy mięsne z kurczaka - pieczony kurczak, pieczeń oraz różnego rodzaju rolady. Wielki Tydzień według tradycji świąt Wielkanocnych to sześć dni, które wypełnione są pracą, krzątaniną oraz przygotowaniami do Wielkiej Nocy. W regionie podlaskim w Wielki Czwartek, zgodnie z obrzędami religijnymi, milkły dzwony i organy. Dziewczęta w ten dzień czesały włosy pod płaczącą brzozą - co miało im zapewnić długie warkocze. Wielki Piątek jest dniem ciszy, spokoju i skupienia. W ten dzień unikano rozmów z domownikami czy sąsiadami. W Wielki Piątek jedzono potrawy postne, przygotowane nieco wcześniej.
Wielka Sobota była i jest przedsmakiem świąt. W tym dniu zanoszona jest do kościoła święconka. Dawniej do kosza wkładano białą kiełbasę, szynkę, chleb i oczywiście jajka. Należy dodać, że Wielka Sobota na Podlasiu prawosławnym to "Krasnaja Sóbota", i jest dniem malowania jajek. Do malowania jaj używano przede wszystkim naturalnych składników, czyli z łupin cebuli, kory dębu, olchy oraz jemioły. Pisanki na Podlasiu przyozdabiano również roztopionym woskiem przy użyciu lejka lub szpilki. Dziś także barwimy jajka, zamiast naturalnych składników, częściej używamy sztucznych farbek. Z pisankami wiązały się różne wróżby, między innymi, kiedy na stole znalazła się parzysta liczba jajek święconych, to wróżyło pannie rychłe zamążpójście. Obdarowywanie się święconym jajkiem przez zakochanych to gwarancja na udany związek oraz pomyślność.
Przeczytaj koniecznie: Naturalne barwniki do pisanek
W Niedzielę po powrocie z rezurekcji, spożywano uroczyste śniadanie składające się z potraw święconych w Wielką Sobotę. Na stole leżały ugotowane i ubrane jajka, chleb i mięsne potrawy. Rytuałem było dzielenie się jajkiem i różnego rodzaju wróżby związane z tą tradycją - wcześniej wspomniane składanie sobie życzeń. Na Podlasiu wychodzono też z założenia, że skorupki po jajkach należy wraz z innymi okruchami spalić w piecu. Na Podlasiu oblewano się wodą na trzeci dzień Wielkanocy. Zabawy z oblewaniem trwały do wieczora. W cerkwiach ludzie wychodzący z nabożeństwa, całowali się przed cerkwią i pozdrawiali jeden drugiego mówiąc:"Chrystos Woskres i Wojistynu Woskres". Tymi pozdrowieniami witali się na ulicy i w domach do Niedzieli, zwanej "Prowodamy".
Drugi dzień świąt Wielkanocnych to lany poniedziałek - zwany Dyngusem. Oznaczał on polewanie wodą zgodnie z tradycją. Tak zwani "dyngusiarze" chodzili przede wszystkim do tych domów, w których były panny na wydaniu, starając się przy tym szczodrze zmoczyć wybraną przez siebie osobę. Czasem też kończyło się to wykupem w postaci przygotowanych pisanek. Ciekawostką jest jeszcze to, że dyngusiarze wypowiadali przy tym specjalnie przygotowaną mowę, która brzmi: "Przyszliśmy tu po dyngusie, zaśpiewamy o Jezusie, o Panience, świętym Piotrze, o Judaszu i o łotrze", ale czasem też żartobliwie grozili: "Na Rybnie, na bagnie, żaba wody pragnie. Nie dasz Maryś jajek, będzie ci nieładnie". W każdym regionie Polski oblewano się różnie, czasem paroma kropelkami, a czasem wiadrami i konewkami. Na wsiach podlaskich niejedna panna została zmoczona w rzece, czy też w korycie wody. Mimo jednak pisków i wrzasków, dziewczęta nie narzekały, gdyż powszechnie wierzono, że woda w wielkanocny poniedziałek przyda licu "gładkości i rumieńca". Ponadto liczba kawalerów, uganiających się za dziewczyną z wiadrami, świadczyła o jej atrakcyjności. Gospodarze również nie zabraniali oblewania swoich córek, gdyż wróżyło to urodzaj i pożytek. W poniedziałek po południu urządzano także zabawy taneczne, w których uczestniczyły przeważnie osoby młode - panny i kawalerowie.
Przeczytaj też: Kurpie - Wielkanoc
Święta Wielkanocne to wyjątkowy okres w roku dla każdego z nas. Poświęcamy czas wielkanocny na uczestnictwo w nabożeństwach, adoracji grobu pańskiego ale przede wszystkim to czas spędzony w gronie rodzinnym. Wielkanoc to pora własnych przemyśleń refleksji, postanowień. To czas nadziei na lepsze jutro.
S.M
Marcin Budynek
Doskonały kucharz, manager oraz pomysłodawca. Organizator i juror, a także laureat wielu konkursów ...
Łukasz Fulara
Wielokrotny uczestnik i laureat najbardziej prestiżowych konkursów kulinarnych. Na co dzień szef kuchni w ...