Kuchnia regionalna Warmii i Mazur

Kuchnia regionalna Warmii i Mazur

Kulinarna tradycja Prus Wschodnich jest powiązana z kuchniami dwóch narodów, które odegrały największą rolę w dziejach tej krainy: Niemców i Polaków.

Warmia i Mazury to dwie historyczne krainy, położone w północno-wschodniej Polsce, na Pomorzu Wschodnim. Często wspólnie nazywane są Mazurami lub Krainą Tysiąca Jezior. Tak naprawdę jezior jest tu około dwa razy więcej. Największe to Śniardwy i Mamry. Teren regionu został ukształtowany głównie podczas ostatniego zlodowacenia. Termin Warmia jest dużo starszy od Mazur. Pochodzi z języka pruskiego i oznacza czerwoną ziemię. Nazwa Mazury powstała na przełomie XVIII i XIX wieku. Określano nią ziemie przyłączone do Prus po trzecim rozbiorze Polski. Polaków, mieszkańców krainy geograficznej już wcześniej nazywano Mazurami lub Mazurami Pruskimi. Byli oni głównie emigrantami z rejonu Mazowsza. Pierwsze osady zaczęły powstawać kilkanaście tysięcy lat przed naszą erą. W XIII-VII wieku przed naszą erą osiedlili się tu ludzie wywodzący się z kultury łużyckiej, a następnie Bałtowie i plemiona germańskie. Rdzennych mieszkańców Warmii i Mazur pozostało bardzo niewielu. Przyczyniły się do tego liczne migracje ludności, przesiedlenia, wojny. Mieszkańcy byli germanizowani, później polonizowani. Warmia i Mazury są bardzo popularnymi oraz cenionymi terenami turystycznymi i rekreacyjnymi. Ich akweny tworzą połączoną ze sobą sieć, na której wyznaczono liczne szlaki turystyki wodnej wykorzystywane przez kajakarzy. Rozległe lasy i puszcze - Puszcza Borecka, Piska i część Romnickiej, kilka parków krajoznawczych i ponad sto rezerwatów przyrody, zdobi te niezwykłe krainy. Zachowało się wiele budowli, zamków i fortyfikacji krzyżackich, gotyckich oraz kilka drewnianych kościołów. W barokowym sanktuarium w Świętej Lipce zobaczymy podziwiane przez wielu turystów organy z ruchomymi figurkami. Z rejonem Warmii przez wiele lat związani byli Mikołaj Kopernik i Ignacy Krasicki.

"Klopsiki królewieckie", zupa "muza", a przede wszystkim ryby przyrządzone na setki sposobów to dania które królowały na stołach dawnych mieszkańców Prus Wschodnich.
Ludność obu tych regionów przed laty różniło wyznanie - na Warmii katolickie, na Mazurach ewangelickie; język a właściwie gwara, ubiór i obyczaje. Zawsze jednak wspólną cechą Warmiaków i Mazurów była kuchnia: prosta, lecz przygotowywana z doskonałych produktów.

Kulinarna tradycja Prus Wschodnich jest powiązana z kuchniami dwóch narodów, które odegrały największą rolę w dziejach tej krainy: Niemców i Polaków. Do niemieckiej spuścizny należy skłonność do słodko-kwaśnego przyprawiania potraw, obfitość mięsa i jego przetworów, zamiłowanie do klusek. Polacy wnieśli do kuchni częste stosowanie śmietany i ziół, znakomite wędliny, a także potrawy takie jak barszcz z buraków ćwikłowych i flaki.
Kuchnia poszczególnych części dawnych Prus Wschodnich nie różniła się wiele od siebie. Symbolem Mazurów stała się muza - wrząca woda, zasypana mąką. Na wszystkie stoły regionu w wielkich ilościach trafiały ryby z mazurskich jezior i rzek, Zalewu Wiślanego, a także Bałtyku, częstym urozmaiceniem jadłospisu w sezonie były raki.
Ważnym produktem jest kwaśna i gęsta śmietana. Gospodarze, hodujący bydło zatrudniali specjalnego pracownika zwanego szwajcarem. Nadzorował on produkcję wyrobów mleczarskich a głównie sera.
Dla biednych Mazurów podstawą posiłku stały się ziemniaki, które podobno osobiście wprowadził król Fryderyk II. Dużym powodzeniem cieszyła się także brukiew i buraki.

Sztandarowym daniem w Prusach Wschodnich były klopsiki królewieckie. Podstawą tej potrawy jest cielęcina. Koniecznie, z niewielkim dodatkiem wieprzowiny i wołowiny. Klopsiki królewieckie polewano polewano białym sosem z kwaśnej śmietany i kaparów.
Polskim śladem są flaki wołowe. Barszcz z buraków ćwikłowych przypomina popularny w naszym kraju barszcz ukraiński. Za zimową polewkę uznawano czerninę. Największym rarytasem była zupa z jazgarzy i świeżo wędzonych fląder sprowadzanych znad Bałtyku.
Niemcy do kuchni mazurskiej wnieśli "chłopskie śniadanie", czyli omlet na usmażonych ziemniakach obficie posypany szczypiorem. Niemiecką spuścizną są także: pieczeń wołowa podawana z sosem z jałowca i kluski.
Miejscowym przysmakiem były plince, potrawa ta występuje w całej Europie. Na patelni smażono "ajer-kuchy", czyli naleśniki w różnych wariantach: z jabłkami, na maślance i na słoninie. W olsztyńskich restauracjach, niedawno jeszcze, można było skosztować potrawę o śmiesznej nazwie "dzyndzałki"; czyli pierogi nadziewane mielonym mięsem.

Jedną z potraw występujących w mazurskich kalendarzach z przepisami jest półgęsek. Niegdyś popularny w całej Polsce szczególnie w kuchni dworskiej, szlacheckiej. Aby sporządzić to cudeńko, potrzebna jest gęsia pierś, bez kości. Następnie należy zmieszać sól z saletrą i wetrzeć je w mięso. Złożyć dwie połowy piersi i związać lub zszyć, by skóra się ze sobą stykała. Włożyć do kamionkowego garnka i nakryć deseczką, obciążoną kamieniem. Peklować około 5 dni, następnie włożyć w siatkę i wędzić przez osiem dni w niezbyt gorącym dymie. Półgęsek jest pysznym, tradycyjnym daniem, podawanym w mazurskich domach zwłaszcza zimą.

Mazurzy słynęli z zamiłowania do napojów alkoholowych. Spożycie napojów alkoholowych wiązało się oczywiście z tutejszym surowym klimatem i solidną, obfitą kuchnią. Najczęściej pito okowitę, czyli nieoczyszczoną mocną wódkę.
Dawniej przywilej palenia jęczmienia, wyrabiania słodu i warzenia piwa posiadały pruskie miasta i szlachta. Zwykle browarów w mieście było nawet kilka, kilkanaście. W Prusach Wschodnich najchętniej pijano piwo z Królewca i Elbląga. Popularne przed paroma laty piwo EB nawiązywało do starego elbląskiego browaru "Englisch Brunnen". Pisownia tego browaru jest oryginalna i nie ma błędu w słowie "Englisch", więc proszę nie poprawiać. Na mazurskich wsiach warzono domowe piwo z dodatkiem jałowca.
W Prusach Wschodnich "nastawiano" ogromną liczbę nalewek, likierów, robiono też aromatyzowane wódki. Najbardziej legendarną była Niedźwiedziówka, trunek na bazie miodu, według legend; miał służyć do upijania tych zwierząt, by schwytać je żywcem.
Jednym z ciekawszych produktów regionalnych dostępnym na polskim rynku jest ser welski. Historia jego produkcji sięga 1906 roku, kiedy to w dorzeczu rzeki Wel powstała mała mleczarnia. Teren otaczający rzekę Wel, to głównie łąki, na których od czasów przedwojennych, liczni właściciele ziemscy wypasali wielkie stada swoich krów, a z otrzymanego mleka w maleńkiej mleczarni produkowano ser o charakterystycznych i niepowtarzalnych walorach smakowych. Do dziś ser welski produkowany jest niezmiennie na wannach serowarskich, gdzie większość operacji technologicznych wykonywana jest ręcznie, w tradycyjny sposób. KJW

Komentarze (1) Komentujesz jako Gość. Zaloguj się lub Załóż konto
Zaloguj
Twój komentarz
Gość
16:08, 04.06.2013
Super

Przepisy kulinarne:

Udko pieczone z kozim serem i fuetem pieprzowym
Udko pieczone z kozim serem i fuetem pieprzowym
Udko dzielimy na dwie części.Doprawiamy solą, pieprzem i posiekanym czosnkiem.Następnie ...
Zapiekana feta z pomidorem suszonym
Zapiekana feta z pomidorem suszonym
Plastry cukinii grillujemy a następnie delikatnie nacieramy oliwą i doprawiamy ...
Piersi z kurczaka nadziewane cukinią z spaghetti szafranowym
Piersi z kurczaka nadziewane cukinią z spaghetti szafranowym
Paprykę chilli przepołowić wzdłuż, usunąć pestki, następnie każdą połowę pokroić ...
Najnowsze artykuły:
Na odchudzanie - parowanie Gotowanie na parze od lat zalecane jest przez dietetyków, jako najzdrowszy sposób przygotowywania gorących posiłków. Czas zakochać się w parowaniu!
Wykorzystaj papier do pieczenia na różne sposoby Papier do pieczenia jest niezwykle przydatny w każdej kuchni, jednak można go wykorzystać także w nieco nieoczywisty sposób.
Jarzynka do obiadu - tylko znad pary Parowanie staje się coraz popularniejsze. I świetnie - przecież to najzdrowaszy sposób przygotowania posiłków, również jarzynek podawanych do obiadu.
Ostatnio komentowane:
Fingerfood ~ Gość
ja rowniez ograniczam ;) kupujesz tylko maestro czy inne produkty z serii bez e tez? bo ja ogolnie ...
Jedyne co daje radę to cebula - jajka wyjdą ładnie brązowe. A co do reszty ... zmarnowałem ...
Blogi kulinarne:
Łukasz Fulara Łukasz Fulara Wielokrotny uczestnik i laureat najbardziej prestiżowych konkursów kulinarnych. Na co dzień szef kuchni w ...
Marcin Budynek Marcin Budynek Doskonały kucharz, manager oraz pomysłodawca. Organizator i juror, a także laureat wielu konkursów ...
a-cook-oo a-cook-oo a-cook-oo - daj się zaskoczyć
Współpraca | Regulamin | Kontakt
Copyright © Avigail Holdings Sp. z o.o. 2009 - 2012
T:0.402