Jedzenie to czynność, która przez długi okres istnienia ludzkości, miała bardzo ważną pozycję w codziennym życiu. Dziś jednak często prawie w ogóle nie przykłada się do niej wagi. Posiłki wciskamy w napięty harmonogram dnia albo jemy w biegu, nie troszcząc się specjalnie o to, co i jak spożywamy.
Nawet jeśli wybieramy produkty, które uchodzą za zdrowe i pomocne na przykład w zrzuceniu zbędnych kilogramów, to nie wystarczy, aby powiedzieć, że odżywiamy się racjonalnie. Na szczęście nie trzeba wracać do prehistorycznego trybu życia, żeby wprowadzić zmiany na lepsze. Wystarczy, że pozbędziesz się przedstawionych poniżej złych nawyków. Zaowocuje to nie tylko smuklejszą sylwetką, ale i lepszym samopoczuciem oraz satysfakcją płynącą z jedzenia.
1. Nie jadasz śniadań
Co w tym złego? Ominięcie pierwszego posiłku skutkuje tym, że w ciągu całego dnia przyjmujesz więcej kalorii. Badania wykazały, że taka sama ich liczba spożyta rano zaspokaja apetyt skuteczniej niż w późniejszych godzinach. Zdrowe śniadanie dostarcza poza tym mnóstwo energii.
Co robić? Szanse na zjedzenie czegoś niezdrowego na obiad maleją, jeśli zaczniesz dzień od zdrowego posiłku. Zafunduj więc sobie śniadanie mistrzów, czyli na przykład miskę owsianki, jogurt z owocami albo jajko z pełnoziarnistą bułeczką i pomidorem.
Przeczytaj także: Dlaczego śniadanie jest ważne?
2. Jesz tuż przed snem
Co w tym złego? Chociaż nie ma jednoznacznych dowodów na to, że jedzenie przed snem powoduje szybszy przyrost masy ciała, tłusty, pikantny lub zbyt obfity posiłek spożyty później niż trzy godziny przed położeniem się do łóżka obniża jakość i długość snu. Następnego dnia człowiek jest zmęczony, powolny i generalnie nie bardzo ma ochotę się bawić. Jedzenie tłustych produktów przed snem działa niekorzystnie na proces trawienia, a dania pikantne dodatkowo wywołują zgagę.
Co robić? Jeśli pod wieczór Twój żołądek złowrogo pogrzmiewa, możesz złożyć mu w ofierze na przykład świeży owoc, jednak niewiele więcej, bo zapłonie jeszcze większym gniewem.
3. Podjadasz
Co w tym złego? Nie byłoby w tym nic złego, gdyby obiektem podjadania były liście sałaty i seler naciowy. Niestety, likwidację małego głodu zleca się najczęściej tak szemranym typom jak czipsy, pizza i ciasteczka. Objadanie się tymi produktami to prosta droga do poczucia kilku dodatkowych kilogramów w miejsce poczucia samodyscypliny i płynącej z niej satysfakcji.
Co robić? Jedz pięć-sześć niewielkich posiłków dziennie. To lepsza opcja niż trzy większe, które zostawiają dużo czasu na podjadanie między nimi. Rozłożenie zdrowych, bo zawierających złożone węglowodany i chude białko, posiłków na cały dzień nie tylko jest wędzidłem na nieposkromiony apetyt, ale i ostrogą dla metabolizmu. A utrzymywanie go wciąż na wysokich obrotach oznacza spalanie większej liczby kalorii.
Dowiedz się dlaczego podjadasz
4. Głodzisz się
Co w tym złego? "Na chłopski rozum" im mniej jedzenia, tym mniej kalorii, a im mniej kalorii, tym mniej kilogramów. No niestety, muszę Cię zmartwić. Głodówka nie przyspiesza spalania tłuszczu, tylko jego gromadzenie! Pozbawiony wystarczająco obfitych dostaw jedzenia organizm, kiedy już dostarczasz mu pokarm, gromadzi zapasy "na przyszłość", bo nie wie, kiedy znowu mu się trafi taka gratka. A co odłoży, to Twoje.
Co robić? Odchudzanie nie polega na tym, że przestajesz dostarczać organizmowi kalorii, a przy okazji odcinasz dopływ niezbędnych mu składników odżywczych. Powinno opierać się na racjonalnej diecie i regularnych ćwiczeniach fizycznych!
5. Jesz, robiąc coś innego
Co w tym złego? Po pierwsze, łatwo się uświnić. Po drugie - zjeść znacznie więcej niż potrzeba i nawet tego nie zauważyć. Zauważa się dopiero nadwagę, która "nie wiadomo skąd się wzięła". Kiedy jesz podczas oglądania telewizji lub rozmowy telefonicznej, albo czytasz przy jedzeniu, Twój organizm skupia się na rzeczach innych niż fakt dostarczania mu pokarmu. Nie zauważa, że już dawno przestał odczuwać głód, a nawet tego, że naprawdę ma dosyć.
Co robić? Skup się na jednej rzeczy naraz. Buszowanie po kuchni, kiedy rozmawiasz przez telefon to niedobry pomysł. Jeśli natomiast jesz po to, żeby zająć czymś usta i ręce, poszukaj rozrywek, które nie dostarczają ekstra kalorii. Możesz na przykład żuć gumę, nauczyć się grać na jakimś instrumencie, albo zrobić masaż swojej lepszej połówce.
6. Jesz za szybko
Co w tym złego? Szybka konsumpcja to szybki przyrost kilogramów. Średnio dwadzieścia minut upływa między rozpoczęciem posiłku a zakonotowaniem przez Twój mózg, że dostarczasz swojemu ciału jedzenia i już nie musi być głodne. Jeśli pochłaniasz jedzenie w czasie pięć, albo nawet dziesięć razy krótszym, sytość masz szansę poczuć po zjedzeniu pięć albo nawet dziesięć razy większej porcji niż trzeba.
Co robić? Zwolnij, wyluzuj i przeżuwaj jedzenie, ciesząc się jego smakiem. Dasz mózgowi możliwość zarejestrowania faktu konsumpcji i wypełnienia żołądka. Jeśli natomiast naprawdę nie masz czasu na delektowanie się na przykład śniadaniem w porannym pędzie, upewnij się, że posiłek nie będzie większy niż powinien.
7. Pijesz za mało
Co w tym złego? Nie jest żadną tajemnicą, że woda potrzebna jest do życia wszystkim organizmom. Ludziom też. Jej udział jest niezbędny do przeprowadzenia różnorakich procesów przemiany materii, w tym spalania kalorii.
Co robić? O ile tylko nie mieszkasz w pobliżu jakiejś pustyni, woda powinna znajdować się w Twoim zasięgu. Korzystaj z tego i pij. Dużo. Jeśli ćwiczysz regularnie, powinno to być nawet około 8-10 szklanek dziennie.
8. Jesz za mało warzyw i owoców
Co w tym złego? Ich spożycie to jedyny sposób na dostarczenie organizmowi potrzebnych mu witamin i składników mineralnych. Suplementy nie radzą sobie z tym zadaniem nawet w połowie tak dobrze!
Co robić? Produkty O SMAKU warzyw i owoców ich samych nie zastąpią. Czipsy paprykowe albo jogurt truskawkowy się nie liczą, jeśli chodzi o spożycie zalecanych pięciu porcji warzyw i owoców dziennie. Keczup też nie. Porcją będzie średniej wielkości owoc lub warzywo, pół szklanki tych drobniejszych albo pokrojonych w kawałki, czy szklanka sałaty. Wprowadzenie ich do jadłospisu naprawdę nie jest trudne.
Czy wiesz, że owoce i warzywa są źródłem zdrowia?
9. Robisz zakupy "na głodniaka"
Co w tym złego? Chociaż nie jest to zły nawyk stricte żywieniowy, może prowadzić do podejmowania nie najlepszych wyborów, jeśli chodzi o jedzenie. Głód to najlepsza przyprawa. A o ile bardziej kuszące wydają się wówczas produkty wystarczająco "doprawione" tłuszczem, cukrem i dodatkami chemicznymi?... Mało tego, nie dość, że niezdrowo, to jeszcze kupujesz więcej!
Co robić? Jedz przed pójściem na zakupy. Wystarczy jabłko, kanapka lub garść orzechów, aby kupować bardziej świadomie i trzymać się listy (którą oczywiście należy sporządzić!).B.C.
Poznaj wartość odżywczą różnych rodzajów orzechów
Marcin Budynek
Doskonały kucharz, manager oraz pomysłodawca. Organizator i juror, a także laureat wielu konkursów ...
Łukasz Fulara
Wielokrotny uczestnik i laureat najbardziej prestiżowych konkursów kulinarnych. Na co dzień szef kuchni w ...