Jedna z najlepszych rzeczy, jakie możesz zafundować swojemu organizmowi, aby cieszyć się dobrym zdrowiem i długim życiem to zrównoważona dieta bogata w owoce i warzywa. Czy wiesz jednak, że niektóre z nich mogą mieć czasem naprawdę nieprzyjemne "skutki uboczne"? Warto sobie to uświadomić, zwłaszcza jeśli stawiasz dopiero pierwsze kroki w dziedzinie żywienia.
Rdzeń, pestki, nasiona...
Te niesmaczne części niektórych owoców i warzyw zawierają naturalnie substancję zwaną amigdaliną. W dużym stężeniu może ona poważnie zagrozić zdrowiu i życiu, ponieważ w organizmie rozkłada się na między innymi silnie toksyczny cyjanowodór. Jabłka, gruszki, brzoskwinie, mango, morele... Wszystkie te owoce zawierają amigdalinę. Zachowajmy jednak spokój, gdyż potrzeba naprawdę sporych ilości, aby wywołać niebezpieczną interakcję.
"Zielone" ziemniaki
Inna trucizna powszechnie występująca w naszych kuchniach to zzieleniałe ziemniaki. Solanina, naturalny glikoalkaloid, wytwarza się w nich, kiedy mają kontakt ze zbyt dużą ilością światła. Oznaką tego jest zielonkawy kolor tuż pod skórką. Należy odciąć i wyrzucić tę część ziemniaka. Reszta jak najbardziej nadaje się do jedzenia, po uprzednim umyciu i poddaniu obróbce termicznej. Spożycie zzieleniałego ziemniaka może wywołać bóle głowy, mdłości, zmęczenie i szeroko pojęte problemy gastryczne. Można uniknąć ryzyka, przechowując ziemniaki w ciemnym, chłodnym, suchym miejscu.
Surowa czerwona fasola
Praktycznie niezjadliwa, a zapewne również mało smaczna, zawiera naturalne toksyny zwane lektynami. Coraz więcej ludzi dba o to, aby spożywane przez nich jedzenie było jak najmniej przetworzone, nie należy jednak popadać w przesadę. Surową czerwoną fasolę przed gotowaniem należy namoczyć w wodzie przez co najmniej pięć godzin. Zjedzenie nawet czterech czy pięciu surowych jej ziaren może wywołać silną reakcję objawiającą się mdłościami, wymiotami i bólem brzucha.
Liście rabarbaru
Jeśli jesteś zapalonym ogrodnikiem, miej na uwadze, że nie każda samodzielnie wyhodowana zielenina to samo zdrowie. Unikaj zwłaszcza liści rabarbaru, który w sprzedaży nie bez powodu jest ich zazwyczaj pozbawiony. Liście te w niebezpiecznie wysokim stężeniu zawierają kwas szczawiowy, który może poważnie uszkodzić nerki, doprowadzając przy tym nawet do śmierci. Chociaż aby umrzeć, osoba ważąca 65 kilogramów musiałaby zjeść aż 5 kilo liści rabarbaru, już niewielka ich ilość wystarczy, żeby się rozchorować.
Przeczytaj także: Przepisy na rabarbar
Surowa kassawa
Kassawa, jeden z najczęściej spożywanych produktów węglowodanowych na świecie, zawiera z kolei glikozydy cyjanogenne. Bulwy kassawy, zwanej też yuccą, zawsze należy najpierw wysuszyć, potem namoczyć, a następnie w umiejętny sposób przyrządzić. W Afryce niewłaściwie spreparowana kassawa jest przyczyną ogromnej ilości problemów ze zdrowiem, zwłaszcza u osób, które cierpią na niedożywienie. Najwięcej toksyn zawierają liście kassawy, które w ten sposób bronią się przed zjedzeniem przez owady i inne zwierzęta. Niestety, również bulwiaste korzenie mają w sobie wystarczająco dużo trucizny, aby - kiedy spożyć je na surowo w większej ilości - doprowadzić do zgonu.
"Dzikie" grzyby
Większość ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że niektóre grzyby są trujące. Problemem jest jednak odróżnienie od nich tych jadalnych. Poza tym, wiele grzybów traci trujące właściwości dopiero po odpowiedniej obróbce takiej jak gotowanie, marynowanie lub mrożenie. Jedyny skuteczny sposób na uniknięcie kłopotów w tym temacie, to wystrzeganie się jedzenia grzybów nie-hodowlanych.
Barbara Ciastoń
Łukasz Fulara
Wielokrotny uczestnik i laureat najbardziej prestiżowych konkursów kulinarnych. Na co dzień szef kuchni w ...